piątek, 2 czerwca 2017

Recenzja czarnej maski + domowy sposób

Ceeeść! Dawno się z wami nie witałam i to jest naprawdę fantastyczne uczucie. Miałam dość długą
'przerwę'. Mega zatęskniłam za dodawaniem postów. Ostatnim czasem zajęłam się troszkę wyglądem oraz pisaniem. W końcu zalała mnie fala weny na posty oraz robienia zdjęć, więc skorzystałam z tego. Przez jakiś czas posty powinny być regularnie, u mnie jeszcze tego nie było. Dzisiaj zamiast żmudnym pisaniem dlaczego mnie nie było i innych żenujących pytań i odpowiedzi co do tego, stwierdziłam że zrobię recenzję czarnej maski. Zapewne ful tego już jest na necie, jednak chciałam to zrobić. Ogółem powiem wam, że to robiłam już dawno, jakiś miesiąc temu jak nie więcej. Nie byłam jeszcze gotowa, aby wrzucać wpisy. Jest to moja druga recenzja na blogu. Zamierzam jeszcze tego typu posty wrzucać na bloga, lecz nie oczekujcie że będzie to coś fenomenalnego. Nie jestem dobra w pisaniu recenzji, bynajmniej tak mi się wydaje. DOBRA! Rozpisałam się trochu, przejdźmy do rzeczy. Maseczkę zamówiłam na allegro za około 6-7zł, wygląda ona tak:
Szczerze? Oczekiwałam czegoś lepszego. Produkt sam w sobie jest ok. Natomiast kupiłam ją z myślą nad zaskórnikami oraz wągrami które spoczywają na moim nosie. Wyglądają okropnie i miałam nadzieję, że mi choć odrobinie wyciągnie te cholerstwa. Zauważyłam jedynie, że maleńko mi powyciągało i to jeszcze jakieś takie, prawie nie widoczne.
PLUSY *cena
MINUSY * nakładając produkt dość grubo ściągało się to tak delikatnie, że efekt był niezadowalający *bardzo lejący się, wiec trzeba uważać aby nic nie pobrudzić. Coś mało tych plusów i minusów, jakoś nie mogę więcej znaleźć. No po prostu ujmę to tak, EFEKT BEZNADZIEJNY. Już lepsza okazała się maseczka domowej roboty, a przepis na nią wam dam pod koniec wpisu. Któregoś dnia kupię maseczkę również czarną, ale z firmy PILATEN. U mnie w mieście dowiedziałam, że są w drogerii po 2.99 takie małe saszetki na 1-2 razy. Może okaże się lepsza. Może. Oczywiście to moja opinia co do tego produktu. Nie sprawdził się na mojej skórze i no tak to sie kończy jak jakieś chińskie gówno zamawiam. Może u was się akurat ta maseczka sprawdziła. Dajcie znać czy używaliście tej, a może innej? Jakie efekty? Piszcie, bo jestem serio ciekawa, a domyślam się że większość z was testowała tę maskę.





DOMOWY SPOSÓB (ZDJĘĆ NIE MAM, BO NIE MIAŁAM TEGO W PLANACH)

Potrzebne będą wam: -mleko
-żelatyna Około 1 łyżkę żelatyny wymieszać z trzema (chyba) łyżkami mleka. Dać do mikrofalówki, aby żelatyna CAŁKOWICIE się rozpuściła. Po podgrzaniu, chwilę poczekać aż lekko ostygnie. Nie czekajcie zbyt długo, bo wam zastygnie, dość ciepłą musicie na twarz nałożyć. Ja przystawiłam ją do okna aby szybciej ostygła, Tak sobie patrzę, a ona już mi tak "zgluciała". Trzymamy tak długo, dopóki nie wyschnie. Efekt nie był jakiś WOOOOOW, ale był o wiele lepszy niż przy tamtym produkcie. OSTRZEGAM!!!! PO WYJĘCIU Z MIKROFALÓWKI OKROPNIE ŚMIERDZI. Mam nadzieje, że wyszło nawet ok. Następny post niedługo, do zobaczenia;)

8 komentarzy:

  1. U mnie także ta maska słabo zadziałała. Ciekawy przepis, wypróbuję :)
    im-dollka.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Czyli już wiem po co dziś idziemy do sklepu hehe ;*

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie rozumiem zachwytu nad tą maską. U mnie efekt był taki jak u Ciebie - wręcz beznadziejny...

    OdpowiedzUsuń
  4. U mnie również maska się nie sprawdziła. Więcej bólu niż działania, bo nie ukrywam, że przy odrywaniu bardzo bolała mnie skóra :(
    Szkoda, że w tym domowym sposobie jest żelatyna. Chętnie bym coś takiego zrobiła, ale bez niej.
    MOJ KANAŁ NA YT
    MÓJ BLOG
    MÓJ INSTAGRAM

    OdpowiedzUsuń
  5. Ciągle widze inna wersje tego przepisy haha. Kiedys musze taka maseczke spróbowac zropbić!
    Only Dreams

    OdpowiedzUsuń
  6. U mnie maseczka sprawdziła się :) dobrze podziałała na moją skórę, może nie poradziła sobie ze wszystkim, ale jak za swoją cenę to nie narzekam, bo oczyściła moją skórę :) dobra recenzja i ciekawy przepis :)
    pozdrawiam cieplutko myszko :*
    ayuna-chan.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie używałam czarnej maski ale od dłuższego czasu mnie kusi... :)

    OdpowiedzUsuń
  8. U mnie właściwie więcej rozczarowania niż skuteczności ze względu na to, że nie oczyszcza ona dogłębnie porów a jedynie powierzchownie. Zdecydowanie bardziej na wągry preferuję plastry z PUREDERM, które można znaleźć w Hebe i okazyjnie w Biedronce.

    Dziękuje za komentarz u mnie.
    W wolnej chwili serdecznie zapraszam ponownie na nowy post! ❤
    modaiurodawedlugjulii.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń